życie po francusku
Skomentuj

Eklerobranie

Wszystkie łasuchy znają to podłużne, rozpływające się w ustach ciastko ptysiowe wypełnione słodkim kremem i udekorowane polewą czekoladową. Dzisiaj ekler (nie eklerka!) występuje w wielu odsłonach smakowo-kolorystycznych i jest do tego stopnia uwielbiany, że poświęcono mu we Francji aż dwa święta – w marcu i we wrześniu.

IMG_5394fnME

Podczas gdy paryscy cukiernicy prześcigają się w pomysłach, by uczcić rozpoczynające się dwutygodniowe „eklerobranie” (La Quinzaine des Eclairs), warszawska piekarnia Vincent powoli kończy swój Festiwal Eklerów. Śpieszcie się, by skosztować wszystkich 8 smaków: czekoladowy, waniliowy, karmelowy, malinowy, cytrynowy, pistacjowy, kawowy i biała czekolada. Festiwal trwa do niedzieli 6 marca. W tym czasie obowiązuje promocja: przy zakupie 3 eklerów, czwarty dostaje się gratis. Myślę, że to idealny pomysł na romantyczny wieczór à la française.

IMG_5409fffME

Aż chciałoby się napisać, że biorąc do ust pyszne eklery Vincenta można poczuć się jak Maria Antonina, ale byłoby to lekkie przekłamanie historyczne. Otóż pierwszy ekler został stworzony grubo po Rewolucji, bo dopiero około 1830 roku, przez mistrza cukiernictwa i dworskiego kucharza Antonina Carême’a (w dosłownym tłumaczeniu Antoni Post – ciekawe nazwisko jak na cukiernika!)

IMG_5439fME

Przodkiem eklera była „duchesse” („księżna”) – podłużne ciastko ptysiowe otoczone migdałami. Legenda głosi, że ekler przyjął swoją nazwę z powodu tendencji do błyskawicznego znikania (słowo „éclair” znaczy „błysk”).

Dzisiaj wspólnym mianownikiem dla eklerów poza ich nazwą jest już tylko ich kształt palca u dłoni (lub u stopy w wersji mini), bowiem zarówno ciasto jak nadzienie i dekoracja stały się polem do popisu dla kreatywnych cukierników i kucharzy. Mielibyście może ochotę spróbować eklerów z ciasta filo nadzianego mięsem?

 

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *