porady
5 komentarzy

Język obcy a nauka muzyki?

Otwiera umysł, pobudza wrażliwość, rozwija słuch, zmusza do pokory… To tylko niektóre korzyści płynące z nauki gry na instrumencie. Czy nie jest tak samo z językiem obcym?

Zawsze marzyłem o grze na wiolonczeli. Niestety jako dziecko oblałem egzaminy wstępne i nie dostałem się do szkoły muzycznej. Słaby słuch i brak poczucia rytmu zostały wpisane w moje myślenie. Przez lata żyłem pogodzony z taką oceną, choć w sercu grało mi muzyczne pragnienie. Pewnego dnia, już jako dorosły, dojrzałem do decyzji o zrealizowaniu wiecznie odkładanego w czasie marzenia. Zapisałem się na lekcje, kupiłem instrument, chwyciłem za struny… Od tamtej pory, po każdej lekcji, uświadamiam sobie, jak bardzo rozwijająca jest ta nauka, nie tylko w kontekście muzycznym.

OTWARTOŚĆ

Rozpoczynając naukę gry na jakimkolwiek instrumencie, tak samo jak w przypadku języka obcego, przechodzisz przez pierwszą barierę – własny strach przed nieznanym. Oswajasz się z formą, brzmieniem, poznajesz zupełnie nowy świat. Oswajasz się też ze sobą. Twoje wyobrażenia konfrontują się z rzeczywistością, z właśnie realizowanym przez Ciebie marzeniem. Nuty są jak litery, których nigdy nie było w Twoim alfabecie. Melodia jest jak zdanie – pierwszy raz wypowiadane chwiejnym głosem. Wstydzisz się fałszować, tak samo jak inni wstydzą się mówić z błędami. To całkowicie normalny wstyd, aczkolwiek zgubny, bo bez popełniania błędów, nigdy nie nauczysz się mówić / grać / wyrażać siebie.

MOTYWACJA

Nie jest łatwo. W wielu chwilach zdajesz sobie sprawę, że Ci nie wychodzi, albo Ci się nie chce, albo jedno i drugie. Znajdujesz milion powodów, żeby to rzucić. Przecież już w dzieciństwie mówiono Ci, że się nie nadajesz, że nie masz predyspozycji, że nie masz co marzyć… Brakuje Ci czasu na regularne ćwiczenie. Wstyd Ci przed nauczycielem. Nagle przypominasz sobie o motywacji, która przyświecała Ci od samego początku, o swoim marzeniu. Tam przecież nie było żadnego wstydu, ani oczekiwań. Była czysta radość z poznawania nowego świata.

SPOKÓJ

Ucząc się, zapominasz o codzienności. Odpoczywasz od pracy, rodziny, pogody, polityki… Lekcja to czas dla Ciebie, to prawdziwie egoistyczna przyjemność, w czasie której czas płynie inaczej, a Ty się uspokajasz. Czujesz stabilną siłę.

SŁUCH

Po pewnym czasie jesteś w stanie usłyszeć i powtórzyć dźwięki, które do tej pory w ogóle dla Ciebie nie istniały. Twoje ucho jest wrażliwsze i zaskakuje Cię nawet poza lekcjami, kiedy słyszysz melodię lub rozmowę na ulicy. To wcale nie jest przypadkowo zasłyszany zestaw brzmień, to nieuświadomiony efekt osłuchania, wynik Twoich wysiłków.

POKORA

Zdarza się, że ćwiczysz dużo, w pośpiechu, w pragnieniu natychmiastowych efektów. Szczęśliwie zauważasz, że nie możesz przeskoczyć pewnych etapów, że musisz zwolnić albo zawrócić i przećwiczyć coś innego, może nawet chwilę odpocząć… Nauka to proces, w którym najważniejsze jest zrozumienie siebie i odczytywanie własnych reakcji. Mądry rozwój to pokora wobec ambicji i docenianie swoich drobnych kroczków, możliwość odpowiedzenia sobie na pytanie: „gdzie jestem dziś, a jakie były moje początki?”

SPEŁNIENIE

Poczucie sukcesu jest w Tobie, a nie w Twoich osiągnięciach. Już to, że się uczysz powinno sprawiać Ci dużo radości. Trening nie czyni z Ciebie mistrza, trening pozwala Ci spojrzeć na siebie ze świadomością satysfakcji z właśnie spełniającego się marzenia.

5 komentarzy

  1. Ania K. mowi

    Kiełkuje we mnie myśl napisania artykulu w tym temacie. Uczę angielskiego i od dziecka gram na pianinie. To co piszesz to prawda!

  2. Grayna Mulczyk-Skarżyńska mowi

    wielka prawda,wspaniały opis zmagań ze sobą,tylko wychodząc naprzeciw odkrywamy nieznane części siebie,jakże piękne,dobre,budujące

  3. Anna mowi

    Świetny artykuł! Przypomniałeś mi początek mojej nauki francuskiego, emocje i wyzwania językowe, które wtedy wydawały się nie do przezwyciężenia, a potem to niesamowite uczucie spełnienia i satysfakcji:)
    Obecnie po skończeniu filologii i kilkuletniej pracy w korpo mierzę się ze stagnacją językową i powtarzalnością, poruszam się codziennie w jednej dziedzinie, a po pracy nie starcza już energii na używanie języka w innym niż biznesowa obszarze, czuję, że zbyt dużo zapominam. Miałbyś może jakąś radę jak „odświeżyć” francuski?

    • pan od francuskiego mowi

      Dzięki za miłe słowa. Pod koniec czerwca ruszam z kursem Masterclass, dedykowanym dla absolwentów romanistyki i lingwistyki stosowanej – zapraszam, więcej info wkrótce.

  4. Moim zdaniem trudno jest uczciwie porównać naukę języka do nauki gry na instrumencie, ponieważ muzyka w rzeczywistości jest matematyka – nauka szczególnie komponowania własnych kompozycji wymaga m. in. zaangażowania tych obszarów w mózgu, które odpowiadają za obliczenia i logiczne myślenie, nauka języka obcego natomiast to chyba czysto humanistyczne zajęcie, które bardziej pobudza pamięć i kreatywność językową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.